Jak zapewne wiecie naszym reprezentantem na Konkurs Eurowizji, który odbędzie się w maju w Helsinkach, został zespół The Jet Set i ich imprezowe "Time to party". Czy grupa, w skład której wchodzi Rosjanka Sasha i Anglik David, ma szanse zaistnieć w stolicy Finlandii??? Zdanie na ten temat jest podzielone, zarówno wśród Polaków, jak również innych Europejczyków. W przewadze są niestety komentarze negatywne. ...
Wśród Polaków opinia na temat polskiego reprezentanta jest w miarę zrównoważona. Jedni "Time to party" uważają za strzał w dziesiątkę, inni za totalną porażkę. Prawie każdy jednak przyznaje, że poziom tegorocznych piosenek był wyjątkowo słaby i żadna kompozycja nie miała szans zaistnieć w Europie. Odbiło to się również na oglądalności preselekcji, która była wyjątkowo słaba.
Brutalnie polską piosenką na Eurowizję 2007 potraktowali Europejczycy. Ich opinie zazwyczaj są negatywne, co argumentowane jest nieodpowiednim stylem grupy The Jet Set. Wielu twierdzi, że Polacy pomylili Eurowizję z programem MTV i nasza piosenka na konkursie nie ma większych szans. Około 20% stanowią opinie pozytywne - głównym argumentami osób z takim zdaniem jest inność "Time to party " i odejście od stylistyki eurowizyjnej.
Oto przykłady niektórych wypowiedzi o polskich reprezentantach Europejczyków (ESCtoday.Com, przetłumaczone):
- Każdego roku mam nadzieję, że Polska się czegoś nauczy i wystawi dobrą piosenkę. W tym roku tak się nie stało, Polacy postawili na muzykę porno (dziewczyna wygląda jakby chciała uprawiać sex na scenie). To zjawisko poszło zbyt daleko na Eurowizji - to nie jest dobre, to jest straszne ! W tym roku Polska nie wejdzie do finału (Martin Ström, Szwecja)
- Po raz kolejny Polacy wybrali najpopularniejszego artystę, a nie dobrą piosenkę. Charizma mogła być w TOP 5 konkursu (Graham Ridge, Wielka Brytania)
- Ta piosenka zwyciężyłaby amerykańską Eurowizję. Jednak w Izraelu ten rodzaj muzyki jest bardzo popularny i myślę, że Polska otrzyma od nas od 8 do 12 puntków. Jak dotąd Mołdawia i Polska mają najepsze piosenki (Haim Dov Haimson, Izrael)
- To biedniejsza wersja "Loci" z 2006 roku, ma tylko nieznacznie lepszą choreografię. Kto pamięta Szwajcarię sprzed kilku lat i jej 0 punktów ? Tak samo będzie teraz z Polską. Rozczarowujący wybór, ale poziom tegorocznych preselekcji w Polsce był znasznie gorszy niż rok temu (Ralph Dzegniuk, Wielka Brytania)
"Time to Party" wzbudza skrajne emocje. O kompozycji można bez wahania powiedzieć, że jest bardzo zauważalna. The Jet Set już zapowiedziało, że niedługo rozpoczyna pracę nad nową wersją ich piosenki, ma ona zostać uatrakcyjniona - miejmy nadzieję, że ten zabieg zmieni podejście niektórych do tegorocznych reprezentantów Polski.
Sami obejrzyjcie i oceńcie jakie mamy realne szanse na awans do finału, a później na walkę o ewentualne zwycięstwo: